Definicja w Human Design to, według mnie, jeden z najbardziej fascynujących, a jednocześnie najczęściej pomijanych aspektów bodygrafu.
Jako osoba, która uwielbia iść w głąb, bardzo szybko zauważyłam, że podstawy to za mało. Nie można sprowadzić wyjątkowości każdego człowieka jedynie do jego typu energetycznego, strategii działania i sposobu podejmowania decyzji. Na poziomie jednostkowym jest to oczywiście istotne i stanowi bardzo dobry punkt wyjścia. Natomiast obserwując osoby, którym pomagam na sesjach indywidualnych JESTEM, widzę, że chcemy poznać siebie, bo mamy cel, który niezwykle często – pośrednio lub bezpośrednio – związany jest z relacjami.
Słowem, chcemy mieć zdrowy związek, wspierających przyjaciół, dobre relacje w pracy.
I to nie jest albo-albo, ale najczęściej i to, i to. I jest to bardzo ludzkie.
Definicja to aspekt bodygrafu Human Design, który ma fundamentalny wpływ na to, jak funkcjonujemy w relacjach z innymi ludźmi.
Definicja opisuje sposób przepływu energii w naszym ciele. Pokazuje, czy nasze wewnętrzne centra komunikują się ze sobą w sposób ciągły czy też tworzą odseparowane “wyspy”. Definicja mówi właśnie o połączeniu (lub jego braku) między tymi “wyspami”.
Co ważne, w większości darmowych kalkulatorów Human Design dostępnych w Internecie informacja o tym, jaką masz definicję, jest podana czarno na białym.
Nie musisz widzieć tych “wysp” na bodygrafie i umieć rozpoznawać, czy są ze sobą połączone, żeby bardziej świadomie wchodzić w relacje i rozumieć, dlaczego robisz to w specyficzny dla Ciebie sposób. Wystarczy znaleźć informację, jaką masz definicję i zrozumieć jej znaczenie. O tym jest ten wpis. O definicji w Human Design i jej znaczeniu dla naszych relacji z drugim człowiekiem. Zaczynamy.
Definicja pojedyncza w Human Design
Osoba o definicji pojedynczej (single definition) posiada wszystkie swoje zdefiniowane centra połączone w jeden obwód. Mamy tutaj do czynienia z “jedną wyspą” – i tak też, metaforycznie, można by przedstawić osobę, która ma pojedynczą definicję. Pisząc “jedna wyspa” nie mam jednak na myśli bycia „samotną wyspą”. Raczej chodzi mi tutaj o spójność, aniżeli samotność. Poniżej wyjaśniam, dlaczego.
Pojedyncza definicja przekłada się w relacjach na dużą dozę samowystarczalności i poczucie wewnętrznej pełni.
Osoba z pojedynczą definicją rzadziej odczuwa potrzebę przebywania z kimś tylko po to, by poczuć się kompletnym. Czasami może sprawiać wrażenie osoby zamkniętej w sobie lub mniej skorej do kompromisów, co w bliskich związkach wymaga od partnera czy partnerki zrozumienia, że ta niezależność nie wynika z braku uczuć lecz z naturalnej konstrukcji energetycznej tej osoby.
Kiedy trafiamy na taką osobę to możemy mieć odczucie, że nie potrzebuje ona innych, ale stwierdzenie, że to prawda, byłoby dużym uproszczeniem. Chodzi o to, że osoba z pojedynczą definicją naturalnie wyczuwa, że jest całością i rzadziej wchodzi w schemat szukania “drugiej połówki” (co często jest programem i domeną osób z definicją podzieloną, o czym przeczytasz już za chwilę). Nie oznacza to jednak, że osoba z pojedynczą definicją preferuje samotność – absolutnie nie. Różnica polega na tym, że dla takiej osoby bliskość jest świadomym wyborem dwóch świadomych dusz, które decydują się podróżować razem, a nie desperacką próbą odnalezienia brakującego elementu układanki.
W relacji z taką osobą kluczowe jest zrozumienie, że jej autonomia jest fundamentem, z którego wyrasta jej zdolność do kochania. Taka osoba nie potrzebuje drugiego człowieka, by działać. Taka osoba wchodzi w relację, by wspólnie doświadczać życia, a to daje relacji unikalną jakość opartą na wolności, a nie na energetycznym długu.
W pracy osoba z pojedynczą definicją ceni sobie autonomię, a jej procesy myślowe i emocjonalne zachodzą mega szybko i niezależnie. Tutaj pozwolę sobie zamieścić sugestię dla osób z pojedynczą definicją: Procesujesz szybciej niż inni. Po prostu przypominaj sobie o tym zawsze, kiedy denerwuje cię, że ktoś działa “zbyt wolno”. Pamiętaj, że nie trudno jest działać “zbyt wolno”, jeśli punkt porównawczy porusza się z prędkością światła… 😉
Definicja podzielona w Human Design
Zupełnie inaczej wygląda dynamika osób z definicją podzieloną (split definition), gdzie zdefiniowane centra tworzą dwie osobne grupy („wyspy”), niemające ze sobą stałego połączenia.
Jak taki układ pokazuje się w relacjach?
Taka osoba podświadomie szuka w innych “mostów”, czyli konkretnych bram lub kanałów, które połączą jej dwie wewnętrzne „wyspy”. Taka osoba w miłości często szuka tej mitycznej “drugiej połówki”, ponieważ w obecności drugiej osoby – która aktywuje “brakujące” bramę czy kanał – jej system energetyczny nagle zaczyna działać jako spójna całość.
W pracy taka osoba też szuka “mostów”.
Najlepiej odnajduje się w duecie lub małym zespole, gdzie obecność innych fizycznie ułatwia jej dostęp do własnych zasobów. Ważne jest jednak, aby w takich relacjach biznesowych nie popaść w nadmierną zależność. Warto po prostu zrozumieć, że tak to funkcjonuje i działa na korzyść wszystkich – połączona aura umożliwia efektywną pracę i tworzy poczucie spójności w rezultacie uzyskanym w wyniku takiej współpracy.
Definicja potrójnie podzielona w Human Design
Jeszcze bardziej złożona jest sytuacja osób z definicją potrójnie podzieloną (triple split definition). Jeśli uważnie czytasz ten wpis, to na pewno już możesz sobie wyobrazić, jak to technicznie wygląda w bodygrafie. Tak, dobrze myślisz – zdefiniowane centra tworzą trzy odrębne obszary (trzy “wyspy”). Wynika z tego nie lada wyzwanie.
Otóż, jeśli masz taką definicję, to warto mieć świadomość, że jedna osoba nigdy nie będzie w stanie połączyć wszystkich energetycznych “wysp”.
Jak przejawia się to w relacjach?
W relacjach miłosnych i przyjaźniach osoba z potrójnie podzieloną definicją potrzebuje dużej różnorodności i swobody. I absolutnie nie chodzi tutaj o niewierność. To nie o tym.
Po pierwsze, żadna definicja w Human Design nie determinuje moralności, lojalności ani charakteru człowieka. Obawa o brak lojalności takiej osoby często bierze się z faktu, że osoby z potrójnie podzieloną definicją potrzebują zróżnicowanych energii, aby procesować życie i czuć przepływ w swoich trzech oddzielnych centrach. Dla osoby z potrójnym rozdzieleniem jedna osoba, choćby najbardziej kochana, nie jest w stanie aktywować wszystkich jej wewnętrznych „mostów” jednocześnie. Może to powodować, że osoba z potrójnie podzieloną definicją czuje się nieco zablokowana, gdy spędza czas wyłącznie w relacji jeden na jeden przez bardzo długi okres. Niewierność byłaby tutaj jednak niefajną strategią radzenia sobie z tym dyskomfortem. Zamiast szukać nowych partnerów romantycznych, osoba ta może np. mieć szeroki krąg znajomych, z którymi regularnie się spotyka.
Tutaj informacja (która daje duże poczucie ulgi) dla partnera czy partnerki takiej osoby: Będąc w związku z osobą o potrójnie podzielonej definicji warto wiedzieć, że potrzeba wychodzenia do ludzi i spędzania czasu w większej grupie osób nie jest ucieczką od związku, tylko koniecznością niezbędną do prawidłowego procesowania energii. To jest o tym, że przebywanie cały czas tylko z jedną osobą może źle wpłynąć na związek, podczas gdy spędzanie czasu z większą grupą np. przyjaciół czy znajomych wbrew pozorom umacnia relację – taka osoba dosłownie wraca do domu pełna inspiracji i chęci podzielenia się z drugą osobą swoimi przemyśleniami i pomysłami.
Tutaj jeszcze dodatkowa dygresja. Wychodzę z założenia, że lojalność jest wyborem, podczas gdy potrójnie podzielona definicja w Human Design jest jedynie potrzebą energetycznej różnorodności, którą można w pełni zaspokoić w sposób zdrowy i etyczny. Zrozumienie tych subtelności pozwala uniknąć szkodliwych uproszczeń. Wiedza o tym, że partner(ka) z potrójnie podzieloną definicją potrzebuje wyjścia do restauracji lub spotkania z grupą przyjaciół może uratować związek przed niepotrzebną zazdrością.
Często powtarzam, że wiedza płynąca z Human Design ma Ci służyć i pomagać.
W tym konkretnym przypadku zrozumienie definicji swojej oraz definicji bliskich Ci osób – partnerki, partnera, przyjaciółki, przyjaciela, itd. – służy do tego, by zintegrować swoją naturę z życiem społecznym w sposób, który daje więcej spokoju i zrozumienia dla różnorodności ludzkich doświadczeń.

Wracając do potrójnie podzielonej definicji, to naturalnym środowiskiem takiej osoby są miejsca spotkań z innymi ludźmi, np. kawiarnie czy biura typu open space, gdzie aury obcych ludzi nieświadomie tworzą potrzebne „mosty” i tym samym domykają energetyczny obwód. W pracy taka osoba ceni sobie zmienność i szeroki krąg kontaktów. To często osoba, która z każdym się dogada. I ma to sens, bo w przypadku takiej osoby im więcej osób wokół, tym większa szansa na uzupełnienie “brakujących” połączeń i uzyskanie poczucia kompletności.
I nie trzeba tego “więcej” widzieć jako przekleństwo. Zawsze zachęcam do zobaczenia pozytywów w swoim designie. Postawa “Co mogę z tym dobrego zrobić?”, wynikająca z poczucia, że wszystko jest z tobą w porządku, jest postawą świadomej akceptacji siebie. Zamiast walczyć ze swoją definicją, możesz poszukać sposobów na pozytywną jej manifestację w Twoim życiu. Takie podejście do tematu wnosi w życie dużo lekkości, sensu i spełnienia. Wspomniałam o tym w tym miejscu, ale dotyczy to każdej definicji! 🙂
Warto wspomnieć, że w Human Design występują również definicja poczwórnie podzielona (!) lub brak definicji (w przypadku Reflektora).
Występują one jednak niezwykle rzadko. Postanowiłam nie omawiać tych definicji w tym wpisie ze względu na to, że jeszcze nie miałam przyjemności pracować z takimi osobami na sesjach indywidualnych JESTEM. W moich wpisach łączę teorię z praktyką, więc zależy mi na tym, żeby pisać o “wiedzy doświadczonej” – teorii zaobserwowanej i sprawdzonej w praktyce.
Podsumowując temat definicji w Human Design w kontekście relacji: Kiedy ktoś mówi “nie rozumiem tej osoby”, ja mówię “sprawdź jej definicję w Human Design”.
Czasami operujemy na poziomie zrozumienia, który obejmuje typ energetyczny danej osoby i jej autorytet wewnętrzny, ale to za mało jeśli chodzi o relacje. W przypadku relacji międzyludzkich – związków, przyjaźni, znajomości – definicja to coś, co może otworzyć oczy na wiele kwestii. Opisuje ona precyzyjnie jak dana osoba wchodzi w relacje, czego potrzebuje w relacji, przy kim zostanie, a od kogo ucieknie i dlaczego 😉
I na koniec najważniejsze: Zintegrowanie wiedzy o definicji pozwala przejść od oceniania do akceptacji.
Na przykład zamiast denerwować się na partnera o definicji pojedynczej, że za mało nas potrzebuje lub na przyjaciela o definicji potrójnie podzielonej, że ciągle szuka nowych przyjaciół, możemy dostrzec w tym ich naturalną mechanikę zamiast doszukiwać się w tym chęci zrobienia nam przykrości. Taka perspektywa sprawia, że relacje przestają być polem walki o wzajemne dopasowanie, a stają się przestrzenią, w której każda strona może bezpiecznie pozostawać sobą, w akceptacji dla drugiej osoby i jej indywidualności.
Oprócz bloga piszę i wysyłam listy, a w nich historie z życia wzięte, które poruszają, wzruszają, inspirują i dają nadzieję.
Jeśli potrzebujesz przekonać się, czy to coś dla Ciebie, zajrzyj TUTAJ i przeczytaj fragment takiego listu.
Na bezpłatny Soulletter możesz zapisać się poniżej:
Nie ma możliwości komentowania artykułów na blogu, ale zawsze możesz do mnie napisać: kontakt@designduszy.pl
I spodziewaj się odpowiedzi! 🙂 (na każdego maila odpisuję)
Pozdrowienia i uściski,
Alicja

